'Mandalorian i Grogu' osiągnął 297 mln USD przychodu na całym świecie — jego całkowity koszt wyniósł 300 mln USD, a więc mniej niż połowa kwoty potrzebnej do osiągnięcia punktu bezstratności
Pierwszy pełnometrażowy film z uniwersum Star Wars wyprodukowany przez Disneya i Lucasfilm w ciągu siedmiu lat odnotował najbardziej gwałtowny spadek przychodów w drugi weekend wyświetlania w historii tej franczyzy i przewidywany jest jego deficyt z dystrybucji kinowej w wysokości od 140 do 160 mln USD.
Zespół redakcji Hollywood Business News | 11 czerwca 2026 r.
LOS ANGELES — Trzy weekendy po premierze film „The Mandalorian & Grogu” wyprodukowany przez Disneya i Lucasfilm zarobił 297 milionów dolarów amerykańskich na całym świecie, co odpowiada niemal dokładnie kosztom produkcji i promocji wynoszącym około 300 milionów dolarów amerykańskich, po spadku o 70% w drugi weekend, który stanowi rekord dla całej serii jako najgorszy spadek w drugim tygodniu w historii „Gwiezdnych Wojen”.
Do 11 czerwca film w reżyserii Jona Favreau’a z Pedro Pascalim w roli głównej zarobił 159 milionów dolarów amerykańskich w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie w ciągu 21 dni oraz 138 milionów dolarów amerykańskich na rynkach zagranicznych i opuścił piątkę liderów tygodniowych w krajowym box office’ie. Premiera odbyła się 22 maja 2026 roku – to pierwszy pełnometrażowy film z serii „Gwiezdne Wojny” wyświetlany w kinach od „Wzrostu Skywalkerów” z 2019 roku.
Analitycy śledzący wyniki tego filmu prognozują końcowy przychód światowy na poziomie od 320 do 350 milionów dolarów amerykańskich oraz stratę netto z dystrybucji kinowej dla Disneya w wysokości od 140 do 160 milionów dolarów amerykańskich – wynik, który określają jako jedno z najważniejszych porażek finansowych studia w historii serii „Gwiezdne Wojny”.

Rekordowy spadek w drugim tygodniu
Premiera była słaba według standardów franchisingu: 98,1 mln USD w czterodniowy weekend Święta Upamiętnienia oraz 81,7 mln USD w trzydniowy tradycyjny weekend. Jest to najniższy debiut w Ameryce Północnej wśród wszystkich wydań serii „Gwiezdne Wojny” w erze Disneya, z wyjątkiem filmu „Solo: A Star Wars Story”, który zarobił 84 mln USD.
Druga tydzień seansów okazał się przełomowy. „Mandaloriańczyk i Grogu” spadł na trzecie miejsce z wynikiem 25 mln USD – oznacza to spadek o 70% w porównaniu do trzydniowego wyniku premierowego i najgorszy spadek w drugi weekend w historii franchisingu. Premiery związane z świętami skupiają się na pierwszym tygodniu i zwykle generują bardziej gwałtowne spadki w drugim tygodniu, ale żaden tytuł z serii „Gwiezdne Wojny” nie osiągnął gorszego utrzymania. W trzecim tygodniu przychód spadł o kolejne 60%, do 10 mln USD, a całkowity światowy przychód od momentu premiery ustabilizował się na poziomie 297 mln USD, przy praktycznie zerowym impulsie komercyjnym w dalszej części dystrybucji.

Subskrybenci nie zamienili się na zakupców biletów
«The Mandalorian & Grogu» pierwotnie planowano jako czwarty sezon flagowego serialu Disney+ «The Mandalorian», a przeniesienie go do kin stanowiło próbę na żywo, czy subskrybenci mogą zostać przekonani do zakupu biletów. Na podstawie danych z trzech weekendów okazało się, że nie.
«Publiczność przyzwyczaiła się do oglądania w domowym zaciszu poruszających przygód Dina Djarina i Grogu za „darmo”», powiedział znany analityk box office. «Gdy Disney prosi o zapłatę 15–20 dolarów za bilet za to, co strukturalnie przypomina ulepszoną odcinek serialu telewizyjnego, rynek odpowiedział stanowczym odrzuceniem.»
Pośrednia opinia publiczna pogłębiła spadek. Film uzyskał 62-procentową ocenę pozytywnych recenzji na stronie Rotten Tomatoes oraz ocenę „A-” w rankingu CinemaScore; spotkał się z szeroką krytyką ze względu na zbyt długie sekwencje akcji oraz epizodyczną strukturę fabuły, której – według recenzentów – brakowało epickiej skali wymaganej od kinowego filmu z cyklu Star Wars. Ocena A- zwykle sygnalizuje silne wyniki w kolejnych tygodniach; jednak ten film osiągnął tylko jeden tydzień i mimo to stracił 70 procent swojego utargu w ciągu siedmiu dni.
Potrzebuje 600 milionów dolarów, aby osiągnąć punkt bezstratności
Netto budżet produkcji wyniósł 165 milionów dolarów – kwota pozostająca po odliczeniu ulgi podatkowej w Kalifornii w wysokości 21,755 miliona dolarów. Globalne koszty druków i reklamy wyniosły około 135 milionów dolarów, co podniosło całkowity koszt do około 300 milionów dolarów.
W ramach standardowych warunków dystrybucji studio zachowuje około 50% krajowego przychodu brutto oraz od 30% do 40% międzynarodowego przychodu brutto jako wynajem filmowy. Właśnie te podziały sprawiają, że progowa wartość punktu zwrotnego na całym świecie dla produkcji o takich kosztach szacowana jest na 600–700 milionów dolarów – ponad dwukrotnie więcej niż kwota uzyskana przez ten film w ciągu trzech weekendów.
Przy końcowym przychodzie światowym w wysokości od 320 do 350 milionów dolarów te same podziały ograniczają zwrot Disneya z kin do ok. 140–160 milionów dolarów, czyli mniej więcej połowy całkowitych wydatków – co stanowi podstawę obliczeń przewidywanej straty. Ta kwota obejmuje wyłącznie przychód z kin: przychody z rozrywki domowej, licencji telewizyjnych oraz wartość tytułu na platformie Disney+ są kolejnymi etapami łańcucha dochodowego, podczas gdy udział twórców i należności za rezerwy przesuwają rzeczywisty punkt zwrotnego ponad podaną wartość progową.
Teatraliczność to także nie cała księga rachunkowa. Grogu, powszechnie znany jako „Mały Yoda”, pozostaje jednym z najbardziej komercyjnie udanych postaci w historii serii „Gwiezdne wojny” oraz trwałym liderem sprzedaży w sklepach detalicznych. Analitycy przewidują, że licencjonowane zabawki, odzież i artykuły lifestyle — sprzedawane przez Hasbro i Lego na podstawie licencji Disneya oraz przez własne kanały detaliczne Disneya — wygenerują w nadchodzących latach setki milionów dolarów amerykańskich brutto zysku. Dochody z licencji i sprzedaży detalicznej mają zrekompensować straty z box office, ale powstają one w innej części działalności Disneya i nie czynią filmu opłacalnym.

Napięcie wobec planu Lucasfilm
Wynik ten wpływa na dział już poddawany kontroli. Dave Filoni, który niedawno objął bardziej aktywną rolę twórczego lidera jako główny dyrektor kreatywny Lucasfilm, wcześniej zaprezentował plan połączonych ze sobą filmów z uniwersum „Gwiezdnych wojen”.
Ekspertom branży przewidują, że dyrektor generalny Disneya, Bob Iger, wzmocni kontrolę budżetową nad nadchodzącymi, nieogłoszonymi tytułami kinowymi Lucasfilmu i twierdzą, że niektóre projekty w fazie rozwoju prawdopodobnie zostaną na zawsze zawieszone lub przekazane z powrotem na platformy streamingowe.
Disney postawił około 300 milionów dolarów amerykańskich na to, że subskrybenci kupią bilety. Po trzech weekendach przychód z box office wyniósł 297 milionów dolarów amerykańskich — a mniej niż połowa tej kwoty trafi do studia.